9 sierpnia 2014 Harcerski piknik w Lubochni koło Gniezna.

9 sierpnia 2014

Harcerski piknik w Lubochni koło Gniezna u harcmistrza Aleksandra Sekulskiego i Jego żony phm. Zdzisławy.


     Już po raz piąty zaprosił nas hm. Aleksander Sekulski, komendant Kręgu Starszyzny Harcerskiej „Bezimienni” w Gnieźnie na spotkanie, w tym roku na Harcerski Pikniku z okazji Rocznicy Bitwy Warszawskiej. Z naszego słupeckiego Kręgu uczestniczyli pwd. Tadeusz Niemczewski i niżej podpisany a także seniorzy harcerscy z: Gniezna, Inowrocławia, Janowica Wielkopolskiego, Mogilna, Szamotuł, Trzemeszna, Wągrowca. Spotkaliśmy się w Lubochni w prywatnej posesji hm. Aleksandra i Jego żony phm. Zdzisławy.

     W części historycznej związanej z 70. rocznicą Powstania Warszawskiego phm. Grzegorz Romel członek Kręgu „Bezimienni” w Gnieźnie przybliżył nam postać Adama Borysa, harcerza 3. Gnieźnieńskiej Drużyny Harcerzy im. Hetmana Stanisława Żółkiewskiego, urodzonego na ziemi gnieźnieńskiej w Niechowie, a pochowanego na cmentarzu w Witkowie, pierwszego dowódcy batalionu „Parasol”, cichociemnego, pseudonim „Pług”. Skierowanego przez Komendę Główną Armii Krajowej na szkolenie młodych żołnierzy wywodzących się z harcerstwa - grup szturmowych „Szarych Szeregów”, odznaczonego pośmiertnie przez Naczelnika ZHP 24.10.1989 R. L. 12/89 Krzyżem „Za Zasługi dla ZHP z roletą i mieczami”. Po II wojnie mieszkał w Witkowie.

     Jak to na pikniku bywa, gościnni gospodarze zaprosili nas do ogromnego stołu biesiadnego pod namiotowym zadaszeniem. Tu 50 seniorów raczyło się wspaniałym poczęstunkiem. Żurek w miseczce chlebowej, poprzedzony zupą szczawiową ze szczawiu osobiście zbieranego przez gospodarzy, golonki z chrzanem i kapustą, kompot z mirabelek, wspaniałe ciasto, ja raczyłem się malutkimi słodkimi „babeczkami” o kunsztownym smaku z różnymi bakaliami i wspaniałą kawą.

Śpiewaliśmy wesołe i piękne pieśni z Powstania Warszawskiego inicjowane przez hm. Aleksandra.

       W samo południe odbyliśmy spacer na pobliską plażę. Mimo prażącego słońca i pięknej pogody nikt się nie kąpała w Wierzbiczańskim jeziorze. Szkoda, bo woda była tego dnia w bardzo ciepła, bezpieczna. Tu wykonaliśmy zdjęcie naszej grupy. Humory dopisywały nam cały czas a w rozmowach wracaliśmy do poprzednich wspaniałych spotkań w Lubochni.

     Członkowie Kręgu i druhenki 44 Drużyny Harcerzy Starszych „Biała Róża” Ada i Julia roznosiły posiłki i napoje i grzecznie zapraszały do konsumpcji serwowanych wspaniałości. Wieczorem szczęśliwie wróciliśmy do Słupcy.

Dodatkowe informacje