17 marca 2014 Pielgrzymka do Ziemi Świętej

 8 -17 marca 2014

Rekolekcje w Jerozolimie

     Labirynt wąskich zatłoczonych od pielgrzymów uliczek historycznego centrum, zapachy miasta, jego odgłosy, barwy straganów, sklepów, szum i tumult, nawoływania sprzedawców, głośna modlitwa Mułłów, dźwięk dzwonów z licznych kościołów, wieczorami pojedyncze strzały karabinowe – wszystko to wywiera na mnie wrażenie - pośpiechu i gonitwy?

     Wydaje się, że w starym mieście Jerozolimy króluje handel.

     A przecież to odwieczne święte miasto okolone murami budowanymi w czasach sułtana Sulejmana Wspaniałego mieści w sobie pamiątki, obiekty miejsca związane z historią Ziemi Świętej a szczególnie z Chrystusem i Jego nauczaniem.

 

Dzień pierwszy, sobota 8 marca 2014

     O godzinie 22:30 z lotniska Okęcie w Warszawie wylatujemy do Tel Awiwu. Grupa nasz liczy 16 pielgrzymów, wśród których są kapelan ks. Paweł i pilot przewodnik Pan Krzysztof. Po szczęśliwym wylądowaniu w nocy przejazd do Starego Domu Polskiego znajdującego się w centrum starej Jerozolimy, w którym opiekują się pielgrzymami - głównie z Polski, Siostry Elżbietanki.

Dzień drugi, niedziela 9 marca 2014

     Po śniadaniu spacer wąskimi, zatłoczonymi ulicami Jerozolimy. Zdążamy w naszej wędrówce do bramy Damasceńskiej a potem do Bazyliki Grobu Pańskiego. 

Dzień trzeci, poniedziałek 10 marca 2014

     Spacerujemy do kościoła św. Anny. Obok w kaplicy biczowania uczestniczymy w Mszy Świętej. Odbywamy jeszcze spacer po starej Jerozolimie.

     Po południu indywidualne przejście do Bazyliki Zmartwychwstania.

Dzień czwarty, wtorek 11 marca 2014

     O 6:00 uczestniczymy w szczególnej Mszy Świętej wewnątrz Grobu Pańskiego. Celebrans ks. Paweł znajduje się w Grobie Pańskim a my w Kaplicy Anioł, która oddziela Grób od Bazyliki. Każdy z nas dostąpił tu niesamowitego przeżycia.

     Bazylika Zmartwychwstania albo Grobu Chrystusa została zbudowana przez krzyżowców. Zachowała pierwotne linie i proporcje. Krzyżowcy wznieśli całkowicie nową budowlę według założeń wypracowanych dla architektury sakralnej w Europie Zachodniej.

     Od 1757 r. wnętrze Bazyliki jest podzielone między cztery wyznania: katolickie (franciszkanie), greckie, ormiańskie i koptyjskie.

     Do najważniejszych miejsc w Bazylice Grobu Chrystusa zalicza się Kalwarię - kaplicę, do której prowadzą schody na prawo za głównym wejściem. Kaplica ta upamiętnia śmierć Chrystusa na krzyżu zwana też po hebrajsku Golgotą. Pod Kalwarią znajduje się kaplica Adama. Obok schody prowadzą do kaplicy św. Heleny i do kaplicy Znalezienia Drzewa Krzyża Świętego. Potem dochodzi się do kaplicy Uwięzienia Chrystusa i kaplicy Najświętszego Sakramentu.

W centrum Rotundy znajduje się kaplica Grobu Chrystusa Wreszcie, naprzeciw wejścia głównego, pod lampami przyklękamy przy kamieniu Namaszczenia, powyżej mozaika prawosławna przedstawiającą scenę przygotowania Chrystusa do złożenia do grobu.

     Od czasu zdobycia Jerozolimy przez Saladyna klucze od drzwi Bazyliki Grobu posiadają muzułmanie, których przedstawiciel codziennie wieczorem je zamyka, a rano otwiera razem z przedstawicielami wszystkich czterech wspólnot wyznaniowych, mieszkających wewnątrz świątyni.

     Dokładnie sprawdzeni przez służby izraelskie wstępujemy na Wzgórze Świątynne. Jesteśmy na miejscu zwanym Sercem narodu. Zdumiony jestem rozległością i wielością pustego terenu, na którym nic nie pozostało po świątyni. Jedynie Pismo Święte wskazuje na „miejsce przebywania „Chwały Pańskiej”. Na podstawie opisów Józefa Flawiusza można w dużym stopniu odtworzyć plan świątyni (trzeciej świątyni) z czasów Heroda.Każdy żydowski mężczyzna miał obowiązek wyruszyć do Świątyni Jerozolimskiej w celu złożenia ofiary. Brak świątyni powoduje, że Żydzi od Jej utraty nie mogą składać ofiary Bogu.

     Wrażenie wywołują szczególnie Kopuła Skały (według tradycji muzułmańskiej to pod nią ukryta jest studnia dusz, w której duchy gromadzą się dwa razy na tydzień, by się modlić) i meczet al.-Aksa.

     Z wielkim uszanowaniem podchodzimy do najświętszego miejsca dla Żydów do Ściany Płaczu – najświętsze miejsce judaizmu, ściana świątyni drugiej wybudowanej na wzgórzu Moria.   

    Po południu spacerujemy w kierunku Góry Syjon. Po drodze wchodzimy do ormiańskiej katedrze patriarszej św. Jakuba. Ormiański Kościół Apostolski jest jedynym kościołem chrześcijańskim, który ma dwóch katolikosów i dwóch patriarchów. Znajdują się tu relikwie św. Jakuba Młodszego i Starszego.

   Na Górze Syjon rozpoczynamy od Kościoła Zaśnięcia Marii Panny. Obecny wygląd  świątyni zawdzięczamy cesarzowi Wilhelmowi II, który podarował tą część miejsc Świętych katolikom. Budowę świątyni rozpoczęto w 1900 roku. Potężna wieża, rotunda o stożkowym dachu nawiązująca stylem do Akwizgranu, surowa romańska architektura bazyliki nadają całości wygład średniowiecznej twierdzy. Wchodząc do krypty zobaczyliśmy na środku ołtarz Zaśnięcia NMP. Przed ołtarzem znajduje się figura Matki Bożej zapadającej w sen. W kościele dojrzeliśmy również wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej, którą do tej świątyni przywiózł z Polski nasz przewodnik Pan Krzysztof.

     Z Kościoła Zaśnięcia NMP wróciliśmy na drogę prowadzącą do Wieczernika.Przed wejściem do budynku, w którym znajduje się Wieczernik i grób Króla Dawida, tuż przy ścianie Bazyliki Zaśnięcia NMP, znajduje się piękny pomnik przedstawiający króla Dawida.

     Dzisiejszy budynek został zbudowany w XIV wieku, ale zachowuje dawny piętrowy układ. Sala górna upamiętnia ustanowienie Eucharystii i Kapłaństwa. W głębi sali znajdują się schody prowadzące do kaplicy upamiętniającej Zesłanie Ducha Świętego. Umieszczony tu został grobowiec dla uczczenia króla Dawida.

    Z parkingu od wschodu Góry Syjon  wzrok nasz kieruje się w dół, gdzie za 30 srebrników została zakupiona ziemia.

    W drodze powrotnej do naszego miejsca zamieszkania w Jerozolimie modlimy się w kościele św. Piotra „in Gallicantu” (co oznacza – tam gdzie zapiał kogut). Na dziedzińcu kościoła posąg ilustrujący moment wyparcia się św. Piotra – a na nim kogut, kobieta i rzymski żołnierz. W podziemiach świątyni  prawdopodobne miejsce uwięzienia Chrystusa. Obok kościoła zejście (kamienne schody - jeden z najstarszych obiektów wykopaliskowych Jerozolimy), po którym mógł stąpać Jezus schodząc w dolinę Cedronu  i do  ogrodu Getschemeni (Ogrójec) w noc czwartkową. Niektórzy twierdzą, że tu był dom Kajfasza.

Dzień piąty, środa 12 marca 2014

     Tuż za Bramą Damasceńską odjeżdżamy z Jerozolimy naszym mikrobusem do oddalonego o 8 km Hebronu - zamieszkanego przez ludność arabską. W centrum miasta Mauzoleum Patriarchów (ar. Haram al-Khalil), jedyna z licznych budowli Heroda, która przetrwała do dzisiaj. Znajdują się w niej epitafia w postaci sarkofagów Abrahama, Izaaka i Jakuba oraz Sary, Rebeki i Lei – matek i ojców narodu żydowskiego. Mauzoleum wznosi się nad Grotą Makpela, którą Abraham zakupił na grobowiec rodzinny. Za czasów biblijnych miejscowość nosiła nazwę Oiryat Arba, do której to nazwy nawiązuje obecne osiedle żydowskie znajdujące się w pobliżu - zarzewie nieustannego konfliktu żydowsko-palestyńskiego.

     Do Abrahama odwołują się również Arabowie poprzez swego patriarchę Izmaela, syna Abrahama.

     Samochodem przemieszczamy się w strugach deszczu do Ain Karem, tu mieszkali św. Zachariasz wraz z żoną św. Elżbietą. Miejsce narodzin św. Jana Chrzciciela. Wg. Ewangelii św. Łukasza, do tej położonej w Górach Judzkich miejscowości miała przybyć Maryja, by usługiwać swojej krewnej Elżbiecie.

     Po obiedzie odwiedzamy nowe dzielnice Jerozolimy. Przechodzimy także obok dzielnicy w której mieszkają Chasydzi.

Dzień szósty, czwartek 13 marca 2014

     Udajemy się do Sanktuarium Zaślubin w Kanie Galilejskiej, gdzie 4 pary z naszej grupy pielgrzymkowej odnowiły przyrzeczenie małżeńskie, co zostało potwierdzone pięknym certyfikatem podpisanym przez o. Gwardiana z Kustodii Franciszkańskiej, opiekującej się tym miejscem. W pobliskim sklepie kupujemy wino.

     Pielgrzymka dociera do Nazaretu, miasto wita nas piękną słoneczną pogodą. Okazale prezentuje się tu największa na Bliskim Wschodzie Bazylika Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny. Wznosi się ona w miejscu gdzie według tradycji Archanioł Gabriel przekazał Maryi, że została wybrana przez Boga na matkę Jego syna. Wnętrze zdobi cykl malowideł o tematyce maryjnej ufundowanych przez chrześcijan z różnych krajów. Obraz polski wykonany z ceramiki znajduje się w kościele górnym.

    W odległości około 150 m na północ znajduje się kościół św. Józefa.

     6,5 km od Nazaretu spacerujemy po wykopaliskach po rzymskim mieście Seforis. Po trzęsieniach ziemi pozostały ruiny, z których wyłaniają się urocze rzymskie mozaiki podłogowe a wśród nich, jak mówi nasz przewodnik - Pan Krzysztof, piękna mozaika ułożona w ruinach domu rzymskiego zwana Giokondą tamtych czasów. Faktycznie piękne dzieło.

      Docieramy do Cezarei Filipowej i źródeł Jordanu. Prawdopodobnie tu Jezus zadał pytanie – za kogo mnie uważacie? Piotr odpowiedział – za Mesjasz Syna Bożego.

      Przez Magdalę – miejsce urodzenia się św. Marii Magdaleny, docieramy na nocleg od hotelu Eden w Tyberiadzie. Zaskoczeni jesteśmy powitaniem nas przez Pana Kożucha, właściciela hotelu, który mówi, że jego rodzice pochodzą z Gliwic.

Dzień siódmy, piątek 14 marca 2014

     Cały czas znajdujemy się nad Jeziorem Galilejskim. Blisko brzegu wznosi się kościół Prymacji św. Piotra lub Mensa Christi. W miejscu tym Jezus spożył z uczniami posiłek oraz wskazał Piotra jako Głowę Kościoła zwracając się do niego słowami: „Paś baranki moje, paś owce moje”. Kościół został wzniesiony na fundamentach bizantyjskich a skała znajdująca się na środku posadzki jest „stołem”.

     W sąsiedniej miejscowości Tabgha Jezus dokonał cudu rozmnożenia pięciu bochenków chleba i dwóch ryb, by nakarmić tłumy głodnych ludzi, którzy przyszli słuchać Jego nauk. W Kościele Rozmnożenia zobaczyliśmy jedną z najstarszych mozaik przedstawiającą bochenki chleba i ryby.

     Następnie pojechaliśmy na Górę Błogosławieństw. Wzniesiono tu sanktuarium na planie ośmiokąta w nawiązaniu do liczby błogosławieństw.

     Kafarnaum. Tu według Ewangelii Jezus wygłosił więcej kazań i uczynił więcej cudów niż gdziekolwiek indziej. Tu mieszkał w domu Piotra, tu lubił często przebywać i wracać.

     Obejrzeliśmy ruiny synagogi z białego wapienia, modliliśmy się w kościele wzniesiony na ruinach domu Piotra, widzieliśmy relief z synagogi i w kamieniu wyryty obraz przedstawiający wózek służący do przewożenia Arki Przymierza, kamienne młynki do miażdżenia oliwek.

     W kibucu po drodze do Hajfy raczyliśmy się „rybą Piotra” – miejscowy „rarytas”, szczególną potrawą, którą z apetytem jedliśmy wraz z wieloma bardzo smacznymi przystawkami i fundowaną wyśmienitą poobiednią kawą.

     Nasz malutki busik dociera nad Morze Śródziemne, w którym zmoczyliśmy nogi, pogoda wietrzna a wody morza ciepłe. Nikt nie zdecydował się na kąpiel. Szkoda.

     Potem Karmel - znaczy po hebrajsku winnica boża. Nazwa ta jest w pełni zasłużona za niezwykłą urodzajność opiewaną wielokrotnie przez Pismo Święte. Klasztor karmelitanek znajduje się na mały placu położonym około 150 m n.p.m. Naprzeciw wejścia wznosi się ołtarz główny z figurą Matki Bożej Karmelu. Pod prezbiterium znajduje się grota Eliasza. Na zewnątrz kościoła, w niewielkiej murowanej piramidzie zwieńczonej żelaznym krzyżem złożone są doczesne szczątki żołnierzy Napoleona.

     Hajfa to gwarne portowe miasto. Najbardziej charakterystyczną budowlą jest świątynia utrzymywana przez sektę bahaitów zwieńczona efektowną kopułą i otoczona przepięknym tarasowo położonym ogrodem, w którym znajduje się grób założyciela Bahá'u'lláh.

     Ktoś z pielgrzymki mówi: w Hajfie się pracuje, w Tel Awiwie bawi się a w Jerozolimie – modli.

Wracamy do Jerozolimy, temperatura 18o, piękna słoneczna pogoda.

Dzień ósmy, sobota 15 marca 2014

     We wczesnych godzinach udajemy się na Górę Oliwną. Wędrówkę rozpoczynamy od hotelu„7 arches” położonym na szczycie Góry Oliwnej, w którym mieszkałem wraz z żoną Jadwigą w maju 2008 roku. Zapadła tu decyzja, że jak Dobry Bóg pozwoli to za jakiś czas odwiedzimy w pielgrzymce Ziemię Świętą. To postanowienie realizuję w 2014 roku w marcu.

     Żydzi długo wierzyli, że wzgórze jest centrum nie tylko Jerozolimy, ale i świata. Z tego miejsca po drugiej stronie doliny Cedronu moim oczom ukazał się klasyczny widok Wzgórza Świątynnego. Góra Oliwna góruje nad Wzgórzem Świątynnym stanowiącym centralny punkt dla judaizmu, chrześcijaństwa, i islamu.

     Wstępujemy do Kopuły Wniebowstąpienia. Obecnie kopuła służy jako meczet. Na prostokątnym obramowaniu można zobaczyć odcisk stopy Jezusa.

     Czekał nas długi spacer wśród rozciągających się gajów oliwnych zboczami Góry Oliwnej.

Schodzimy na wysokość murów okalających cmentarz. Ponoć na tym cmentarzu miejsce na pochówek jest najdroższe na świecie.

     Z Doliną Cedronu identyfikowana jest Dolina Jozafata, w Biblii symbolicznego określenia miejsca przyszłego Sądu Ostatecznego .

      Pan Krzysztof, nasz przewodnik zwraca uwagę na - grób Abshalona, grób Zachariasza i sąsiadujący z nim Grób Benei Hezir. Nad doliną Cedronu na otwartym powietrzu uczestniczymy w Mszy Świętej.

     Dolina jest sucha. I tylko zielone pióropusze palm daktylowych, górujące nad bujnym oliwnym gajem, świadczą, że jest to miejsce nieco bardziej wilgotne niż okoliczne wzgórza.

      Zeszliśmy na niższe zbocza Góry Oliwnej, gdzie rozciąga się zagajnik z 8 drzewkami oliwnymi. Ogród jest utrzymywany w kwitnącym stanie przez braci Franciszkanów. Tu Jezus modlił się ze swymi uczniami i tu został zdradzony.

     Obok wznosi się Bazylika Konania zwana również Kościołem Narodów z 12 kopułami symbolizującymi 12 krajów, które finansowały budowę kościoła.

     Docieramy do Kościoła Pater Noster z klasztorem Karmelitanek. Według tradycji Jezus nauczył tu swych uczniów modlitwy Ojcze nasz, której tekst w kilkudziesięciu językach (w tym po polsku, a od 2000 roku i po kaszubsku i w języku Braille'a) umieszczono na ścianach.

     Po drugiej stronie Doliny Jozafata, na Górze Oliwnej, niedaleko ogrodu Getsemani znajduje się kościół Grobu Matki Bożej (Wniebowzięcia NMP). Podziemne sanktuarium, do którego prowadzą majestatyczne schody, jest bardzo nastrojowym miejscem. Grota oświetlona licznymi lampionami i świecami. W bocznych niszach schodów znajdują się groby królewskie, m.in. królowej Melisandy, a także grób czczony jako miejsce pochowania rodziców Matki Bożej - Joachima i Anny.

     Bramą Lwów zwaną również bramą św. Szczepana weszliśmy do Starego Miasta. Tutaj zaczyna się Via Dolorosa i tu rozpoczęliśmy nabożeństwo Drogi Krzyżowej prowadzone przez ks. Pawła. Jego trasa rozpoczęła się przy klasztorze św. Anny.

      Zaszokowani byliśmy scenerią w jakiej przyszło nam się modlić – sklepiki z pamiątkami, kafejki, muzułmańscy handlarze natrętnie nawołujący do zakupów.

    Mijamy łuk Ecce Homo. Nazwa nawiązuje do słów Piłata „Oto człowiek”.

     Pozostałe pięć stacji Drogi Krzyżowej znajdują się u wejścia do kościoła koptyjskiego i w Bazylice Grobu Pańskiego.

     Pielgrzymi przyklęknęli przy Kamieniu Namaszczenia – miejscu upamiętniającym złożenie ciała Jezusa po zdjęciu z krzyża.

     Z bazyliki – największej nie ze względu na rozmiary, ale na zawarte w niej tajemnice udajemy się do naszego Starego Domu Pielgrzyma.

     Po południu na zaproszenie ks. Pawła, przez bramę Damasceńską udajemy się spacerem w niesamowite miejsce w samym środku miasta. Miejsce to zwane jest Kalwarią Gordona, od nazwiska generała Charlesa Gordona, który w 1883 r. pierwszy wysunął hipotezę, że jest to Golgota. Przekonał go o tym odkryty w pobliżu grób i kształt wzgórza przypominający czaszkę. Jednak archeolodzy stwierdzają, grób nie był nowy w I w. n.e. (a tak mówią ewangelie), gdyż pochodzi z IX-VIII w. p.n.e. Brak też w tym miejscu śladów kultu z okresu bizantyjskiego i wypraw krzyżowych.

      Wieczorami od okolic bramy Damasceńskiej słychać pojedyncze strzały z karabinu a nawet słyszę serię wystrzałów.

Dzień dziewiąty, niedziela 16 marca 2014

     Jesteśmy na wysokości 764 m n.p.m. rozciąga się Pole Pasterzy. Jest tu dużo grot i jaskiń skalnych służących niegdyś pasterzom i owcom jako schronienie. Od pierwszych wieków chrześcijaństwa powstawały tutaj kościoły i klasztory zachowane do dzisiaj w postaci archeologicznych wykopalisk.

     Współczesny Kościół Pasterzy został zbudowany na planie dużego namiotu. Tu wstępujemy.

     Całą grupą udaliśmy się do Bazyliki Narodzenia Pańskiego. Pięcionawowe Sanktuarium objęło najważniejsze wydarzenia nocy betlejemskiej: miejsce narodzenia Jezusa, żłóbek, miejsce pokłonu Mędrców i pasterzy, grotę świętego Józefa.

     Kościół wzniesiony w IV wieku przez św. Helenę matkę cesarza Konstantyna – podlegał wpływom wielu zdobywców, ulegał wielokrotnym zniszczeniom ale odrestaurowany trwa mimo przetaczającej się historii.

    Bazylika zawiera w sobie Grotę Nawiedzenia. Niskie wejście zmusza wchodzących do pochylenia się. Znajduje się tu gwiazda z wyrytą łacińską inskrypcją - tu narodził się Jezus Chrystus.

    Tutaj oddali hołd Bogu – Człowiekowi pierwsi Jego czciciele wezwani głosami aniołów. I my odpowiedzieliśmy na to wezwanie i zjawiliśmy się tu, by w tym miejscu w pokorze złożyć hołd Jezusowi. Nie było wśród pielgrzymów osoby, która by nie odczuwała wzruszenia, że stoi w miejscu, gdzie przed dwoma tysiącami lat objawił się Bóg – Człowiek.

     Dotarliśmy do groty św. Hieronima, który tutaj w ścisłej ascezie mieszkał przez 33 lata i stworzył Wulgatę – przekład Pisma Świętego na język łaciński.

     W jednej z kaplic ks. Paweł odprawił Mszę Świętą. W modlitwie mogliśmy tu wyrazić nasze podziękowania i prośby.

     Dojeżdżamy do Herodionu fortecy Heroda Wielkiego. Ufortyfikowany pałac zbudowany na planie koła w latach 24 -15 p.n.e z grobem władcy, usytuowana na szczycie wzgórza niedaleko, Betlejem na Pustyni Judzkiej.

     Potem zbliżamy się do Morza Martwego. Zażywany kąpieli. Morze słone o niesamowitej wyporności. Czuję się jakbym był nad lustrem wody. Pływa się bardzo szybko. Uważać trzeba, by nie zalać bardzo słoną wodą oczu, co mi się przydarzyło.

     W drodze powrotnej do Jerozolimy odwiedzamy miejsce Chrztu Jezusa nad Jordanem. Każdy z nas wstępuje do rzeki. W tym dniu toczył Jordan wody o kolorze gliny.

     Drogą między zasiekami, na których pisze zaminowano, wracamy do Jerozolimy. Na obrzeżach drogi pojawiają się napisy na skałach określające poziom morza. Tuż przed Jerozolimą mijamy beduińskie pojedyncze dziwne domy-szopy, przy których pasą się owce i stoją wielbłądy, zauważyłem też ogromne anteny odbiorcze telewizji satelitarnej.

Dzień dziesiąty, poniedziałek 17 marca 2014

     Po pożegnaniu naszych wspaniałych gospodyń – Sióstr Elżbietanek - późną nocą wyruszamy na lotnisko w Tel Awiwie. Po dokonaniu czynności paszportowych o 7,00 wylatujemy z lotniska Ben Guriona do Polski. Szczęśliwie lądujemy Okęcie o 10,00. Temperatura 7o, wieje silny wiatr. Na południe jestem w Słupcy.

     Dziękuję ks. Pawłowi, że zaprosił mnie na te szczególne rekolekcje i że podzielił się podczas naszej wędrówki przez Ziemię Świętą swoją ogromną wiedzą biblistyczną.

Syjon
Słońce świeci jaskrawo
i otula Ziemię Syjonu.
Mój niebieski wzrok
zachłannie lustruje
i utrwala w pamięci
widoki tej świętej prastarej krainy.
Nieistniejący majestatyczny
dach Przybytku
podparty Ścianą Płaczu.
Szczególne miejsca Góry Moria
- puste po świątyni Salomona -
gdzie nie ma Arki Przymierza,
gdzie Kopuła na Skale wybranej błyszczy,
gdzie kiedyś Jebuzyci żyli
a dziś ich duchy dalej strzegą
to święte miejsce,
które czeka na nowe narodzenie
Domu Bożego.
Jerozolima, marzec 2014

Harcmistrz Władysław Szymański - komendant HKS ze Słupcy, pielgrzym do Ziemi Świętej.


Uczestnicy pielgrzymki do Ziemi Świętej.

Dodatkowe informacje