20 sierpień 2016 Dzień trzeci XXV Ogólnopolskiego Złazu Seniorów ZHP w Lublinie

Dzień trzeci XXV Ogólnopolskiego Złazu Seniorów ZHP w Lublinie.
„Lubelskie – smakuj życie”


 

    Słońce od samego rana mocno przygrzewało a potem w południe temperatura dochodziła do 35 stopni.
    Moja drużyn VI pod przewodnictwem drużynowej hm. Wandy i oboźnego Złazu hm. Jerzego udała się na wycieczkę „W”, która kierowała się w północno wschodnie tereny pięknej Lubelszczyzny.
    Naszym przewodnikiem był hm. Janusz, kiedyś Komendant Hufca we Włodawie. Profesjonalnie opowiadał o zabytkach i miejscach do których wchodzimy, wstępujemy, wjeżdżamy.
   Pierwszym przystankiem na szlaku renesansu lubelskiego był kościół pw. św. Magdaleny w Łęcznej, kiedyś drewniany do pożaru w 1615 roku. Następny zbudowany w latach 1618-1631 z fundacji Adama Noskowskiego, właściciela miasta, podkomorzego lubelskiego. Zbudowany przez architekta Jana Wollfa. W 1631 r. Dewastowany w czasie buntów kozackich i potopu szwedzkiego, niszczony przez pożary (1715, 1746, 1761), znów konsekrowany w 1739 r. Trawiony pożarami w 1846 i 1870 roku. Kościół jednonawowy zbudowany na planie kwadratu i zwieńczony kopułą i latarnią. We wnętrzu pięć barokowych ołtarzy. Obok drewniana plebania z XIX wieku.
   Na cmentarzu w miejscowości Wytyczno oddajemy hołd Żołnierzom Korpusu Ochrony Pogranicza, którzy pod Znakiem Orła Białego bronili Polski w bitwie z Armią Czerwoną 1 października 1939 roku. Krótką modlitwę prowadzi hm. Tadeusz z Nowego Sącza. Chwilą ciszy, zapalonymi zniczami czcimy pamięć Żołnierzy Bohaterów. Cześć Ich Pamięci!
   Wędrowniczym szlakiem docieramy do Orchówka, by tu odwiedzić Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia, zejść na chwilkę do krypt a potem kilku z nas pokonując kręte schody i wspomagając się poręczą – grubą liną, powędrować na wieżę, by podziwiać piękną przyrodę i oglądać okolicę. Pobyt w Sanktuarium poprzedziliśmy zdjęciami nad starorzeczem Bugu - "Burzysko". Skwapliwie ustawili się do zdjęcia w niebieskich koszulkach ze swym Komendantem phm. Wincentym seniorzy z Nowego Sącza oraz seniorzy z Gdańska w błękitnych koszulkach Kręgu z hm. Edwardą – szefem referatu seniorów Chorągwi Gdańskiej.
   Włodawa witała nas bardzo silnie operującym słońcem. Przechodzimy obok pomnika /…/ w bardzo złym stanie, miejsce to doczeka się rewitalizacji, jak mówi przewodnik hm. Janusz. Dochodzimy na podwórko, gdzie ponoś imć pułkownik Wołodyjowski potykał się zwycięsko z Bohunem. W bramie obraca się złota płaskorzeźba, jeździec upamiętniający pojedynek. Tu też będzie XV Festiwal Trzech Kultur. Prostokątne podwórko otoczone budynkami a w jednym z nich był kiedyś - ówczesny market.
   Jesteśmy w cerkwi pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny. Pierwsza wzmianka o prawosławnej świątyni we Włodawie datowana jest na 1501.
   Wchodzimy do kościoła pw. Św. Ludwika, murowany kościół parafialny wzniesiony w latach 1739-1752.
   Obok Małej Synagogi wstępujemy do Wielkiej Synagogi zbudowana w latach 1764-1774.
   Smaczny obiad jemy w restauracji „Wenus”. Tu fundujemy sobie także południową kawę.
Dalsza droga prowadzi drogą wśród drzew mirabeli i dużych krzewów czeremchy amerykańskiej nad Bug, gdzie umieszczony jest wodowskaz. Stąd są „komunikaty” o stanie wód na Bugu. Jak mówi przewodnik „w dniu dzisiejszym Bug toczy swoje wody na bardzo niskim poziomie”. Określa że do zagrożeń powodziowych to jeszcze kilka metrów. I niech tak będzie.
   Docieramy do strażnicy Nadbużańskiej Straży Granicznej we Włodawie. Gospodarze na czele z podpułkownikiem Januszem przyjmują nas bardzo serdecznie. Opowiadają o swojej pracę – służbie. Pokazują salę tradycji. Ja tu, za przyzwoleniem, robię sobie zdjęcie w historycznym hełmie straży pogranicznej. Sam się z siebie śmieję, bo hełm zakrył mi pół głowy pokazując troszkę oczy i resztę twarz. Z humorem oglądam się na zdjęciu. Druhna Danusia z Gdańska towarzyszy mi – ubrana w historyczną mundurową czapkę strażnika pogranicznika. Przekroczenie granicy wbrew przepisom, jak informuje nas podpułkownik, kosztuje 500 złotych. O ile delikwent ma szczęście i zatrzyma go polska Straż Graniczna, a nie służby sąsiadów. Tam taki wybryk jest wyżej wyceniany.
   Wjeżdżamy na prośbę Dh. Krzysia z Pabianic do Sławatycz, by obejrzeć pięknie wyremontowaną Cerkiew. Księdza nie zastaliśmy i mogliśmy podziwiać tylko z zewnątrz. Naprzeciw cerkwi jest kościół katolicki pw. Matki Boskiej Różańcowej a na narożniku pomnik Jana Pawła II. Wykonana z brązu rzeźba papieża stoi na kamiennej podstawie, na której widnieje napis: "Sancto Subito".
   Zwiedzamy Monastyr w Jabłecznie. Kiedyś na prawym brzegu Bugu a teraz na lewym brzegu rzeki, która zmieniła swoje koryto. Dzięki uprzejmości jednego z zakonników możemy wejść ośrodka i mimo, że nie wolno w cerkwi robić zdjęć Ojciec zakonnik nam pozwolił. Dziękujemy. Sam Monastyr przepiękny. Otoczenie utrzymane wyśmienicie. Przyroda, tak mi się wydaje – jakby się do nas tu uśmiechała. W głębi w oddali za jednym z parkanów ukazuje się nam kaplica Zaśnięcia Przenajświętszej Bogurodzicy zwieńczona wieżyczką z cebulastą kopułką. Kaplica w tej soczystej zielonej przyrodzie wyrasta jak piękny kwiat.
   I jeszcze po drodze powrotnej do Lublina Sławatycze, ale znów księdza nie zastajemy. Druh Krzysiu z Pabianic wyjaśnia mi, że pojechał na popołudniowe nabożeństwo do Jabłecznej.
W czasie naszej wędrówki harcerski śpiew rozpoczynają seniorzy z Nowego Sącza na czele z komendantem Kręgu hm. Wincentym, a hm. Jerzy opowiada wesołe humorystyczne dowcipy.
   Dziękuję hm. Wandzi i hm. Jurkowi za piękną wycieczkę po Ziemi Lubelskie.
   Wieczorem uczestniczymy we wspaniałym koncercie harcerskiego zespołu wokalno - instrumentalnego Wołosadki.

hm. Władysław Szymański ze Słupcy
z Chorągwi Wielkopolskiej ZHP
uczestnik Lubelskiego Złazu Seniorów 2016r.

Dodatkowe informacje